Bezradna Krajowa Rada
Treść
Szef KRRiT Jan Dworak (FOT. M. BORAWSKI)
Dramat, katastrofa – to słowa, które powtarzały się w odniesieniu do sytuacji w telewizji publicznej podczas posiedzenia sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu
Temat TVP praktycznie zdominował dyskusję w sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu nad sprawozdaniem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji za ubiegły rok. Posłowie opozycji poddali totalnej krytyce opóźnianie przez rząd prac nad ustawą o opłacie audiowizualnej, postępujące uzależnienie TVP od reklamodawców oraz przeprowadzaną obecnie przez zarząd tej instytucji rewolucję kadrową, polegającą na przesuwaniu pracowników TVP na umowy-zlecenia w firmach zewnętrznych. Efektem tych procesów jest brak pieniędzy, niewypełnianie misji publicznej przez TVP, likwidacja resztek dziennikarskiej niezależności, brak debaty publicznej w Polsce i utrwalenie obecnej „demokracji fasadowej” – wskazywano. Posłowie skrytykowali KRRiT za brak reakcji na te zjawiska pomimo konstytucyjnych obowiązków po jej stronie.
– KRRiT w ogóle tych procesów nie monitoruje. W sprawozdaniu podaje, że wszystkie standardy dla mediów publicznych pozostają spełnione, że istnieje równoważny i sprawiedliwy dostęp wszystkich opcji, poruszane są problemy społeczne, widzowie mają wpływ na debatę, dziennikarze są neutralni światopoglądowo. Tak raportowano stan demokracji w PRL w dawnej „Trybunie Ludu” – wytknęła Krajowej Radzie poseł Barbara Bubula z PiS. Zarzuciła KRRiT, że media publiczne przeszkadzają jej w utrzymaniu fasadowego systemu władzy. Poseł Elżbieta Kruk (PiS) zacytowała wyniki monitoringu czasu antenowego, jaki TVP przeznaczyła dla poszczególnych partii w marcu w przededniu kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Przedstawiciele PiS i PSL występowali w TVP po mniej więcej 13 godzin, podczas gdy reprezentanci PO – po 41 godzin. Zdaniem przewodniczącej komisji z PO Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej, w czasie antenowym Platformy Obywatelskiej mogły zostać uwzględnione wystąpienia premiera i innych przedstawicieli rządu, co zwiększyło „przydział”. Przewodniczący KRRiT Jan Dworak wyjaśnił, że Rada nie ma wpływu na podział czasu antenowego pomiędzy partie. Odrzucił też pozostałe zarzuty, które – w jego ocenie – zostały skierowane pod niewłaściwym adresem. Zapewnił, że Krajowa Rada wielokrotnie występowała w obronie mediów publicznych, ale jej kompetencje są ograniczone.
– Poprawiliśmy znacząco ściągalność abonamentu, świadczymy pomoc ekspercką. Ale to państwo jako posłowie posiadacie inicjatywę legislacyjną – przypomniał.
Wpływy z abonamentu, częściowo wskutek rewaloryzacji tej opłaty, wyniosły w ubiegłym roku 650 mln zł, podczas gdy w najgorszym 2011 r. nie przekraczały 470 mln złotych. KRRiT ocenia, że w 2015 r. wzrosną do 715 mln złotych. To jednak nadal za mało, aby utrzymać publiczne media. W rekordowym 2007 r. roczne dochody z abonamentu sięgały 1,7 mld złotych.
Na posiedzeniu poruszono też skargę o. Dariusza Drążka do sejmowej komisji na KRRiT. Ojciec Drążek zarzucił Krajowej Radzie, że permanentnie nie przestrzega terminów odpowiedzi na kierowane do niej skargi obywateli na nadawców, co sprawdził na własnym przykładzie, składając w ubiegłym roku trzy kolejne skargi, na które odpowiedź otrzymał po 5-6 miesiącach. Oskarżył też KRRiT o bezprawne przeprowadzenie procedury identyfikacji jego tożsamości (ustalenie funkcji, miejsca pracy, adresu zamieszkania) oraz ujawnienie tych wrażliwych danych nadawcy, którego dotyczyła skarga. – Skargi złożyłem e-mailem jako zwykły obywatel podpisany tylko imieniem i nazwiskiem – podał o. Drążek. Według poseł Anny Sobeckiej (PiS), praktyka stosowana przez KRRiT naraża skarżącego na szykany i zniechęca obywateli do składania skarg.
– Ojciec Drążek, a nie obywatel Drążek, jest znanym blogerem, osobą publiczną, więc nie wiem, skąd po jego stronie taka dbałość o anonimowość – tłumaczył się Dworak. Poinformował, że skarga skierowana e-mailem na formularzu KRRiT jest opatrzona zgodą na przetwarzanie danych osobowych, którą o. Drążek musiał automatycznie zaakceptować.
Komisja nie zakończyła prac nad sprawozdaniem KRRiT. Ogłoszono przerwę w posiedzeniu. Dyskusja będzie kontynuowana, ale już z udziałem prezesa TVP Juliusza Brauna, który ma wyjaśnić posłom, do czego zmierzają obecne zmiany w tej instytucji.
Małgorzata Goss
Nasz Dziennik, 13 czerwca 2014
Autor: mj