Bluźnierstwo jest bezprawiem
Treść
Organ władzy powinien stać na straży porządku. Świadomość popełnienia przestępstwa, jakim jest bluźnierstwo, zobowiązuje władze do informowania organów ścigania
Epatujący pornografią, lubieżnymi scenami spektakl „Golgota Picnic”, którego pokaz zaplanowano w ramach Malta Festival w Poznaniu 27 czerwca, ma być wystawiony przy niemym przyzwoleniu władz miasta. Przedstawienie ukazuje Chrystusa jako degenerata, egoistę, odpowiedzialnego za całe zło na świecie, pod Jego adresem padają liczne wulgaryzmy. Aktorzy występujący nago kpią z męki Chrystusa. To część faktów, które kwalifikują tę pseudosztukę jako przestępstwo.
Bluźniercze przedstawienie sprzeniewierza się Konstytucji RP i godzi w art. 53 ust. 1, który mówi o tym, że Konstytucja gwarantuje każdemu wolność sumienia i religii w życiu prywatnym i publicznym. W konsekwencji prezydent Poznania, mając świadomość zagrożenia obrazoburczymi czynami, jest zobowiązany do powzięcia środków zmierzających do zapobieżenia im. Obliguje go do tego ważny interes społeczny, a także m.in. art. 304 par. 2 kodeksu postępowania karnego, który zobowiązuje władze samorządowe do informowania organów ścigania w razie powzięcia wiedzy o przestępstwie ściganym z urzędu. Wobec tych faktów nie możemy pozostać obojętni. W dzisiejszym „Naszym Dzienniku” zamieszczamy wzór protestu do prezydenta miasta Poznania.
Obrazoburcze sceny spektaklu, w których szydzi się z dogmatów wiary katolickiej, w myśl art. 196 kodeksu karnego naruszają wolność sumienia i wyznania. Jak zwraca uwagę w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” konstytucjonalista, specjalista prawa wyznaniowego ks. prof. Józef Krukowski, organ władzy powinien stać na straży porządku. A poprzez umyślne zezwolenie na obrazoburcze przedstawienie staje się współsprawcą przestępstwa zniewagi i obrażania uczuć religijnych chrześcijan. – Nie wolno popełniać czynów, które naruszają porządek publiczny, a prezydent ma stać na czele porządku publicznego. Jeśli więc spektakl się odbędzie, to prezydent stanie się świadomym i dobrowolnym współsprawcą czynu zabronionego pod sankcją karną, co określa art. 196 kodeksu karnego – podkreśla ks. prof. Krukowski.
Tymczasem prezydent Poznania Ryszard Grobelny w niedawno wydanym stanowisku, odpowiadając na protesty przeciwko wystawieniu spektaklu ,,Golgota Picnic”, stwierdza, że jako prezydent miasta „nie posiada narzędzi prawnych, które administracyjnie zobowiązywałyby jakiegokolwiek organizatora wydarzenia artystycznego, czy protestu, do jego odwołania”. Owszem, wyraża w nim obawy o bezpieczeństwo uczestników tego wydarzenia, które może być zagrożone falą protestów. Umywa jednak ręce od odpowiedzialności za wystawienie spektaklu. I w tym samym oświadczeniu zasłania się wyjaśnieniem, że „samorząd i jego organy nie są upoważnione do pełnienia roli recenzenta wydarzeń artystycznych i stosowania wobec ich twórców cenzury prewencyjnej”.
Prezydent ma również świadomość, że „w odbiorze wielu uczestników tych wydarzeń spektakl godzi w tradycyjne poznańskie wartości i odbierany jest tym samym jako prowokacja”.
Jak więc wytłumaczyć jego opieszałość i zaniechanie działań?
– W mojej ocenie, możemy mówić o postawie piłatowej, w której ważne jest postawienie „Panu Bogu świeczki a diabłu ogarka” – odpowiada w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. bp Wiesław Mering, przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego. – Piłat przez historię jest negatywnie oceniany. Gdyby miał więcej odwagi i poczucia sprawiedliwości, to nie doszłoby do utożsamienia go z symbolem tchórzostwa i wygodnictwa – dodał.
O zapobieżenie popełnieniu przestępstwa w czasie pseudospektaklu „Golgota Picnic” na policję trafił również wniosek Ruchu Społecznego „Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę”. Jego sygnatariusze motywują, iż planowany spektakl, prezentując treści pornograficzne i obrażające uczucia religijne, sprzeniewierza się prawu. I wobec tego żądają zabezpieczenia porządku publicznego poprzez nakaz wstrzymania przedsięwzięcia. Domagają się także od policji zabezpieczenia śladów w związku z podejrzeniem przygotowania do popełnienia przestępstwa z artykułu 202 i 196 kk, które to odnoszą się do rozpowszechniania pornografii oraz obrazy uczuć religijnych.
Małgorzata Jędrzejczyk
Nasz Dziennik, 21 czerwca 2014
Autor: mj