Tango po polsku
Treść
Około 100 tys. zł wyda Senat na program "Argentyńskie tango po polsku", który ma na celu zorganizowanie przyjazdu do Polski młodzieży polonijnej z Ameryki Południowej. Senatorowie mieli początkowo wątpliwości związane z dużymi kosztami imprezy, ale ostatecznie poparli ten projekt, biorąc pod uwagę trudną sytuację Polaków w Argentynie, którym grozi wynarodowienie.
Wniosek o dotację zgłosił ZHP Chorągiew Dolnośląska we Wrocławiu. - "Argentyńskie tango po polsku" skierowane jest do członków polskich drużyn harcerskich działających przy Misji Katolickiej w Argentynie - informował Artur Kozłowski, dyrektor Biura Polonijnego Kancelarii Senatu, na wczorajszym posiedzeniu senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą. Dodał, że dotacja jest tak duża ze względu na to, iż najpoważniejszą pozycją w tym zadaniu są koszty przelotu z Argentyny do Polski. - Bilety lotnicze stanowią 80 proc. kosztów przedsięwzięcia. Nie ma jednak innej możliwości nawiązania kontaktu z tą młodzieżą i zaproszenia jej raz na jakiś czas do Polski - argumentował Kozłowski.
Tymczasem część senatorów zaczęły ogarniać wątpliwości co do zasadności udzielania dotacji dla programu "Argentyńskie tango po polsku". Niektórzy nawet nie zrozumieli znaczenia tego przedsięwzięcia. Senator Barbara Borys-Damięcka (PO) przypuszczała, że chodzi o... naukę tańca. - Zaszło pewne nieporozumienie. To jest tylko nazwa programu pobytu harcerzy w Polsce - wyjaśnił Kozłowski.
Z kolei Roman Ludwiczuk (PO), wiceprzewodniczący komisji, uważał, że koszty są zbyt wysokie w porównaniu z innymi podobnymi inicjatywami. - Poparłbym jednak wyjazd z Argentyny do Polski, gdyż w tym kraju mieszka liczna Polonia, która żyje w trudnej sytuacji i ulega wynaradawianiu - zaznaczył z kolei senator Łukasz Abgarowicz (PO). Te argumenty odniosły skutek i senatorowie ostatecznie poparli wniosek o przyznanie dotacji na realizację programu "Argentyńskie tango po polsku".
Jacek Dytkowski
"Nasz Dziennik" 2009-02-11
Autor: wa